Jak pozbyć się starych i złych nawyków w tradingu?

O złych nawykach moglibyśmy napisać całą książkę – wiele z nich już zwalczyliśmy, kilka wciąż się broni, ale żaden nie ma prawa pozostać nienaruszony. Trading to ciągła praca, przede wszystkim nad sobą. Pozwólcie więc, że opowiemy Wam o tych, z którymi spotykamy się najczęściej i jak sobie z nimi radzimy…

  1. Pogoń za transakcjami w obawie, że coś nas ominie – w końcu najbardziej żałujemy okazji, których nie wykorzystaliśmy, zawsze tak było, jest i będzie. Zapominamy przy tym o każdej pseudoszansie, która okazała się klapą, i pamiętamy jedynie te, które jednak miały sens. Pamiętasz, jak dziesięć lat temu ktoś Ci coś tam wspominał o Bitcoinie, a Ty to zignorowałeś? Jeśli tak, to pewnie obiecałeś sobie nigdy więcej nie popełnić takiego błędu. I teraz odbija się to na Tobie i Twoim tradingu
  2. Produkcja transakcji z braku cierpliwości, gdy nie możemy wprost doczekać się kolejnej i ignorujemy własne zasady.
  3. Przedwczesne zamykanie zyskownych transakcji, czyli miałeś plan, który działa, ale flashback wcześniejszych strat nie pozwala Ci doprowadzić go do końca?
  4. Pozwalanie sobie na zbyt duże straty-jeżeli masz zdefiniowany jakiś plan kiedy z danej pozycji czy inwestycji wyjść, a tego nie robisz – bez powodu – to definitywnie masz problem.
  5. Nieprzemyślane dokładanie do pozycji, które zdefiniowałeś jako przegrane.
  6. Nieumiejętność odejścia „od stołu”, gdy dzień zaczął się fantastycznie i zrealizowałeś wszystkie swoje plany na niego. Udało się, zrobiłeś to, każda transakcja weszła i masz poczucie bycia niezwyciężonym. Twoja passa nie może się przecież teraz skończyć. Więc brniesz dalej i mocniej, ryzykujesz i… kończysz dzień na minusie. Dlaczego? Bo uwierzyłeś we własną nieomylność, przestałeś grać zgodnie z zasadami i rynek Cię zweryfikował. 
  7. Odkuwanie się tego samego dnia, za wszelką cenę.
  8. Zbyt wysokie ryzyko w stosunku do konta, na którym handlujesz.

Jeżeli chcemy przełamać te złe nawyki w tradingu – musimy je zrozumieć. Takie przyzwyczajenia wynikają z faktu, że kiedyś, coś podobnego, było dla nas dobre, a przynajmniej rozwiązało problem, który akurat mieliśmy. Jeśli coś raz zadziałało, to nasz „leniwy” mózg nie będzie szukał innej, lepszej drogi, a uprze się na tę. Mechanizm staje się zbyt prosty i intuicyjny, żeby łatwo pozwolił mu odejść. Pamiętaj – mózg kocha rutynę i powtarzalność, to jego bezpieczne miejsce i nie odpuści go.  Im więcej razy pozwolimy mu na to, tym głębszą koleinę sobie wyrobi i tym trudniej będzie nam z niej wyskoczyć. 

Pierwszym krokiem będzie nazwanie problemu i zdefiniowanie go. Nie daj sobie wmówić, że nie wiesz, na czym on polega, to kolejny wybieg Twojego mózgu. I zacznij pracować z dziennikiem tradera – tam będziesz mógł śledzić wszystkie swoje poczynania. Z nich już bez problemu wywnioskujesz, co jest głównym motorem napędowym Twoich błędów. Co robisz, co i dlaczego nie działa, jak to zmienić, to wszystko znajdziesz w dobrze prowadzonych notatkach. Pod warunkiem, że zapisujesz uczciwie każdą transakcję, bez względu na to czy jesteś z niej dumny, czy może chciałbyś możliwie szybko o niej zapomnieć. Trading to także uczciwość wobec samego siebie.

Drugim krokiem będzie zastąpienie tych złych dobrymi nawykami i decyzjami. Wyobraź sobie ciąg kostek domina, które możesz pchnąć – od czego zależy, co się wydarzy? Od pierwszego ruchu. I tutaj właśnie wchodzi najlepszy łamacz złych przyzwyczajeń, jakim jest plan. Jeśli wiesz dokładnie, co masz robić, zaplanowałeś to, zaprogramowałeś i masz to przed sobą – Twoje transakcje będą przebiegały bez większych zakłóceń. Postępując punkt po punkcie i uczciwie wykonując to, co ułożyłeś sobie wcześniej, w Twoim tradingu nie będzie już miejsca na te złe nawyki. Ważne jest jednak, by kontrolować i regularnie wprowadzać poprawki do planu. Nie możesz pozwolić, by niepostrzeżenie jedną z Twoich kostek zastąpił kolejny, przyczajony zły nawyk. Tu znów najważniejszym dla Ciebie narzędziem będzie praca z dziennikiem tradera. Przyjrzyj się swoim kolejnym krokom, w którym momencie coś się zacina? Już wiesz, co musisz poprawić, gratulacje! Czasem wystarczy rozbić któryś z punktów na mniejsze, dokładniejsze. W innym wypadku nadmiar opcji generuje problem. Wszystko to da się naprawić, jeśli tylko będziesz pracować sumiennie i bez miotających Tobą emocji. 

Pamiętaj, że Twój plan tradingowy powinien zawierać elementy, które przygotują Cię zarówno na sytuację, gdy wszystko idzie dobrze, jak i gdy zaczynasz notować stratę. Musi przewidywać też ilość transakcji, które możesz w danym dniu wykonać – ograniczanie się pomoże Ci zapanować nad swoją potrzebą odkuwania się i „podążania za passą” oraz uchroni przed wypaleniem i błędami wynikającymi ze zmęczenia. 

Uważaj jednak na odruch, który każe Ci zmieniać wszystko naraz, teraz i zaraz. Ukończ to, co masz już rozpoczęte i dopiero wtedy możesz pozwolić sobie na podsumowanie i naprawę błędów. Jeśli będziesz próbował robić to na chybił-trafił w trakcie tradowania – może być tylko gorzej, niż było do tej pory. Stracisz nie tylko zaufanie do tego, co już osiągnąłeś, ale i możliwość uczenia się. Stworzysz za to tylko większe zamieszanie i niepewność. 

A może męczą Cię jakieś inne, złe nawyki, z którymi nie wiesz, jak masz sobie poradzić? Koniecznie daj nam znać w komentarzach, wspólnie na pewno coś wymyślimy i naprawimy sytuację! Więcej dowiesz się podczas jednego z darmowych spotkań NA ŻYWO, które organizujemy w każdy  wtorek o godzinie 20:00 pod linkiem www.tradingzmentorem.pl.

By admin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.