Strefa komfortu, jak z niej wyjść
Strefa komfortu, jak z niej wyjść

Pisaliśmy już o strefie komfortu – czym jest, dlaczego tak trudno nam ją opuścić i dlaczego warto się jednak postarać, by to zrobić. Jeśli Cię to ominęło, to koniecznie na początek przeczytaj poprzedni artykuł tutaj (RO – 5 powodów, dla których warto wyjść poza swoją strefę komfortu). 

Skoro wiemy już czym jest nasz przeciwnik, pora nauczyć się z nim walczyć. Dlatego mamy dzisiaj dla Ciebie jedenaście propozycji na wyjście ze strefy komfortu. 

1. Strefa komfortu i rutyna

Nasze mózgi rutynę i robią co mogą, by ją wyrobić i w niej zostać. W tedy czują się najbezpieczniej i tak wygodnie, że czasem naprawdę trudno jest taką wyrobioną ścieżkę opuścić. Dlatego zawsze jedziesz do pracy tą samą drogą, w restauracji zamawiasz te same dania czy odpoczywasz zawsze w ten sam sposób. 

Pora to zmienić! Wystarczą drobiazgi, by wyrwać nas ze strefy komfortu. Spróbuj nowej diety, wyjdź szybciej z domu, wybierz trasę prowadzącą dookoła. Cokolwiek, co zmusi Cię do zastanowienia się nad tym, co robisz. W ten sposób ściągasz sam siebie do tu i teraz, łamiesz schemat i dodajesz sobie energii. 

2. Podejmuj decyzje szybciej

Warto przemyśleć każdą decyzję, często jednak mamy tendencję do przeciągania tego procesu w nieskończoność, aż problem sam się rozwiąże. Im dłużej czekamy ze zdefiniowaniem swojego zdania, tym więcej możemy stracić. Ale tak to już jest, gdy tkwimy w strefie komfortu. 

Naucz się podejmowania decyzji w sposób zdecydowany i możliwie szybki. W ten sposób nie ominie Cię żadna nadarzająca się okazja, a przy okazji przerwiesz kokon wygody. 

3. Strefa komfortu, to strach przed zmianą

Każdy z nas ma takie rzeczy, których się obawia. Mogą być one wielkie, jak nowy projekt w pracy, ale też malutkie, jak zwykły telefon. Zacznij od tych drugich, staraj się je niemal wynajdywać i realizuj z miejsca. 

Takie ćwiczenie własnej odwagi i siły na drobiazgach ułatwi Ci wychodzenie ze strefy komfortu w wypadku większych kwestii. Po prostu przyzwyczaisz się do poczucia niepokoju związanego z robieniem czegoś nowego i nieznanego. Wyrób sobie nawyk podejmowania ryzyka.

4. Asertywność i strefa komfortu

Często boimy się komuś odmówić, ponieważ wiele osób traktuje to nie jak odrzucenie prośby, tylko zignorowanie potrzeb proszącego. Nie chcemy sprawić drugiej stronie zawodu czy przykrości, więc, choć wcale nie mamy ochoty, czasu czy zasobów, by coś zrobić – zgadzamy się.

Naucz się częściej mówić „nie”, zwłaszcza gdy to, o co jesteś proszony, nie leży w Twoich obowiązkach, a pochłonie Twój cenny czas. To nie egoizm, tylko podejście zdroworozsądkowe. Jeśli możesz pomóc, rób to. Jeśli nie możesz – wyraźniej to zakomunikuj. Będzie Ci z tym na początku niewygodnie, ale to poświęcenie będzie warte nagrody w formie mniejszej frustracji i większej ilości wolnego czasu.

5. Częściej mów „tak” na nowe doświadczenia

Ktoś proponuje Ci wyjście wieczorem, wyjazd na weekend czy po prostu jakaś nową aktywność, a Ty z miejsca odmawiasz? Zwykle się pewnie nawet nad tym nie zastanawiasz – czy masz na to czas, siły, chęci czy inne zasoby. Po prostu mówisz nie, bo tak jest wygodniej, szybciej i nie będziesz musiał się męczyć. Znów wygodnie umościsz się w swoim kokoniku, z którego żadna siła Cię nie wyciągnie.

Zmień to, wyjdź ze swojej strefy komfortu, a zobaczysz ile miejsca jest poza nią. Nie każemy Ci zgadzać się na wszystko bez zastanowienia, ale zamienienie kolejnego wieczoru na kanapie na wyjście z przyjaciółmi do kina to zawsze dobra opcja. 

6. Obowiązki i strefa komfortu

Praca może nas naprawdę niesamowicie rozwijać. Pod warunkiem, że nie jest ona odtwórcza. Jeśli masz poczucie, że od dawna żadne z zadań, które wykonujesz, nie pomogło Ci nauczyć się czegoś nowego – spróbuj poprosić przełożonego o dodatkowe, nowe i ciekawe obowiązki.

Poświęcaj każdą chwilę, którą masz, na wzbogacanie siebie. Jeśli 1/3 doby spędzasz w pracy, to nie pozwól, by ten czas był zmarnowany. Nie bój się nowego, tylko sięgaj po to z odwagą. Zyskasz nie tylko poważanie szefa, ale i więcej pewności siebie. Same korzyści i zapomnisz czym była strefa komfortu!

7. Czytaj książki

Czytanie ma olbrzymi wpływ na nasz mózg. Nie tylko powiększa nasze słownictwo, ale pomaga też lepiej wyrażać swoje myśli oraz otwiera nasz umysł na nowe pomysły i perspektywy. Dodatkowo badania wskazują, że ten sposób stymulacji może pomóc w powstrzymaniu rozwoju choroby Alzheimera i innych podobnych schorzeń neurodegeneracyjnych. 

Rozwijaj więc swoją wyobraźnię, ucz się nowych rzeczy i poprawiaj koncentrację – wszystko to po prostu czytając. Z każdą kolejną książką w Twojej głowie zaczną rodzić się nowe pomysły, które pozwolą Ci zmienić życie na lepsze i wydostać się ze strefy komfortu.

8. Znajdź nowe hobby

Nie ważne, czy będziesz tańczyć, śpiewać czy haftować serwetki – ucząc się nowej umiejętności wychodzisz poza swoją strefę komfortu. Wybierz coś, czego do tej pory nie robiłeś, cokolwiek co postawi Cię w nowej i nieznanej dla Ciebie sytuacji. Nie tylko posiądziesz nową umiejętność, ale i nauczysz się jak radzić sobie z nieznanym, w i tak dość komfortowych warunkach hobbystycznych. Dzięki temu znacznie łatwiej będzie Ci działać, gdy przytrafi Ci się niespodziewana i nieznana dotąd sytuacja – w końcu już kiedyś sobie z czymś podobnym poradziłeś, prawda?

9. Daj coś od siebie, a strefa komfortu nie będzie już Cię tak trzymać

Świetnym sposobem, na ruszenie się z naszego bezpiecznego kokonika jest pomaganie innym. Przynosi to wiele korzyści, zarówno dla osoby, której udzielamy wsparcia, jak i dla nas. Zgłoś się jako wolontariusz w jakiejś fundacji, albo pomagaj komuś bliskiemu. W ten sposób znajdziesz się w nowej sytuacji i opuścisz strefę komfortu, a przy okazji pozwolisz swojemu mózgowi na wyprodukowanie endorfin, czyli hormonów szczęścia. A strefa komfortu nieraz przeszkadza w pomaganiu innym. 

10. Podróżuj 

Jeśli tylko masz możliwość – zwiedzaj nowe miejsca. Każda podróż to wystawianie się na nowe, nieznane okoliczności, poznawanie ludzi i rozwiązywanie problemów, które pojawiają się po drodze. Nie musisz lecieć na drugi koniec świata, wystarczy wycieczka samochodem lub na rowerze za miasto, by odkryć coś nowego. 

Podróżując uczymy się zawsze czegoś nowego, zarówno o otaczającym nas świecie, jak i o samych sobie. Rozwijamy się i zmieniamy, ponieważ lepiej rozumiemy to, co nas otacza. To nieznanego się obawiamy, dlatego warto zmieniać to w coś znanego i wiadomego. 

11. Ucz się języków obcych

Nauka języka obcego wymaga poświęcenia, ale daje wiele korzyści. Najbardziej oczywistą z nich jest możliwość komunikowania się z ludźmi pochodzącymi z innych krajów, co przydaje się zarówno na wyjeździe, jak i na własnym podwórku. To jednak nie wszystko, ponieważ obcy język otwiera Cię także na nowe możliwości i znajomości, a jego używanie to sposób na wyjście ze strefy komfortu.

Znajomość języka angielskiego to w tej chwili podstawa. Daje Ci on dostęp do niemal całej wiedzy, jaką zgromadziła ludzkość. Sama nauka go poprawia pamięć i koncentrację, a przy tym sprawia nie mało satysfakcji. 

Strefa komfortu jest dla nas bardzo wygodnym miejscem, w którym wielu z nas uwiło już sobie ciepłe gniazdko. Ale w niej nie osiągniemy sukcesu, ani nie dowiemy się niczego nowego. To miejsce nudne, pełne stagnacji, w którym nic się nie zmienia, nie rozwija, nie poprawia. Żeby gąsienica mogła zostać motylem – musi opuścić cieplutki kokon. I Ty musisz zrobić to samo. No chyba, że nie interesuje Cię dążenie do marzeń i ich realizacja, w tedy siedź gdzie chcesz. My idziemy po nasze cele.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *